Ten blog będzie moim pamiętnikiem. Wpadłam na ten pomysł przed
chwilą i od razu go zrealizowałam. Więc będzie tu dużo o moim nuudnym życiu,
czasem o życiu moich przyjaciół. Oczywiście o chłopakach, przyjaźni, wrogach i
takie tam ,a celem tego ,że pisze to na necie a nie na kartce jest:
1. Większa prywatność. Wiecie zeszyt mógł by ktoś znaleźć
i w ogóle :D
2. Ten ważniejszy, A mianowicie potrzebuje rad życiowych ,że tak powiem :D
2. Ten ważniejszy, A mianowicie potrzebuje rad życiowych ,że tak powiem :D
No to na tyle. To opowiem teraz coś o swoim nudnym ,życiu :P
No więc nazywam się Ola. Właśnie poszłam do pierwszej klasy
technikum co za tym idzie ,że ma 16 lat. Wiecie nowa klasa i w ogóle. Może
przeszłość co? Więc w gimbazie byłam raczej jakby to nazwać... nijaka. Wicie
taka tam sobie mała Ola (bo jestem strasznie niska) ,która ma swoją
przyjaciółkę z którą trzyma (Marta, ale o niej potem) ogólnie to gada ze
wszystkimi ,ale nie jest taka jakby to powiedzieć wyróżniająca się. Mój
charakter? Na pewno nieśmiała, najczęściej w takich błahych sprawach,
płaczliwa, głośna, zazwyczaj wesoła. Nom więc o to ja.
Wiecie jak to jest na przykład w filmach czy serialach o
nastolatkach. Ich ,życie się całkowicie zmienia gdy idą do liceum (w moim
przypadku technikum). Co nie? Normalnie tak nie ma, u mnie akurat tak się
stało. Z nieśmiałej i takiej tam Oli stałam się hmm... popularna? Raczej nie to
słowa to brzmi jakbym była pusta i się tak lansiła. Może stałam się lubiana,
gadam ze wszystkimi w klasie. Wszyscy (przynajmniej tak mi się zdaje, oprócz
jednej osoby ,ale to też potem) mnie lubią, uważają za pozytywną, może fajną no
wiecie taką wyraźną i co nakdziwniejsze zboczoną (ja osobiście tego nie
rozumiem) :D Może to dziwnie brzmieć ,ale tak jest i to nie "o boże pisze
jakaś powalona i się chwali" czy coś takiego noo... więc wracając tak to
jest. Ogólnie mam boooską klasę <333. Jesteśmy trochę gimbusiarscy ,ale nie
przeszkadza mi to bo na czele tych gimbusów jestem ja! :D Opowiem czemu gimbusy
później ,ale tak po krótce to mamy takie coś... no nie zabawę, nie wiem jak to
nazwać tworzymy se taką rodzinkę w kilka osób. Wiecie taka trochę podstawówka
,ale jest śmiesznie. Nie
wiem co wam powiedzieć jeszcze w tym wstępie... może osoby o których będę
najczęściej pisać bo biorą duży udział w moim życiu:
Marta - przyjaciółka, znamy
się od podstawówki, ale teraz wali nam się kontakt.
Nowa klasa:
Gonia - przyjaciółka z nowej klasy. Mimo ,że tak krótko się znamy to na prawdę czuje jakbyśmy znały się od kilku lat. (siostra)
Gonia - przyjaciółka z nowej klasy. Mimo ,że tak krótko się znamy to na prawdę czuje jakbyśmy znały się od kilku lat. (siostra)
Klaudzia -
trzyma ze mną i z Gosią ,ale nie jest to takie zżycie jak z Gonią. (pies:D
siostra Żanety i Rudego(Mateusza))
Michał - przyjaciel na prawdę
fajny uwielbiam z nim gadać ,nawet po parę godzin na Skaype ,ale czasem jest
chamski chodzi ,że nie wie gdzie jest granica jeśli chodzi o żarty ,albo jak
mówi coś żartem nie wychodzi mu to. (mąż Goni, brat Szymona) Coś tam między
nimi jest - chodzi z Gonią :)
Jasiek -
przyjaciel, miły ma zaniżoną samo ocenę i jest strasznie fajny :D (brat, mąż Żanety)
Żaneta -
dobra koleżanka, miła i w ogóle fajnie się z nią gada na razie tylko tyle
powiem (żona Jaśka, Siostra Klaudzi i Rudego ,ale ona nie jest psem)
Klaudia - (przezwisko nie
pamiętam XD) dobra znajoma (nie jest w rodzinie bo nie mieliśmy jak ją wplątać
miała być żoną Kamila ale nie chciała i takie tak tam)
Szymon - Hmm... nie wiem,
podoba mi się więc przyjacielem go nie nazwę. (Mój mąż, brat Michała)
Kamil - bardzo dobry kolega
reszty dowiecie się potem ( Goni i mój psiapsiel)
Mateusz (Rudy) - dobry kolega
jest straaaasznie miły, na prawdę! Czuje coś do Goni. (pies, brat Klaudzi i
Żanety)
Resztę osób poznacie później jak i rzecz jasna mojego wroga :D
To tyle jeśli chodzi o wstęp :D
Do usłyszenia :***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz